alveo |uszczelnienie piwnicy |imprezy integracyjne
tanio.wydarzeniadlaciebie.info

„Samobójca odparł, jakgdyby nic nie zrozumiał
— Ja jaki mam numer Nie mam żadnego numeru, ale litery, nazwisko moje — Magnus.
Rektor dalej szukał między gazetami i mówił raz po raz — Nigdy nic podobnego nie widziałem!
— Co się stało — pyta samobójca.
— Co się stało — wykrzykuje rektor rozgoryczony. — Czemuś pan pomieszał wszystkie gazety razem
Na to czyni samobójca następujące oszałamiające pytanie — Czyś pan to sam wymyślił
Rektor milczy. Może pojął, że ma do czynienia z szaleńcem. Siada i zaczyna przeglądać te dzienniki, które już uporządkował.
Ale szaleniec czyni wrażenie, jakby nie myślał stąd się ruszyć, rektor przegląda dzienniki dwa i trzy razy, ale końca temu niema, szaleniec wciąż jeszcze ściska angielską gazetę w ręce, akurat jakby odgadł, że rektor na tę właśnie czeka. Tak, bo po dziś dzień jeszcze zajmują rektora Oliwera zagraniczne gazety, jest to jego najwyższa rozkosz, jego słabostka z lat młodzieńczych.
— Czy nie byłby pan łaskaw zamienić się ze mną gazetą — pyta zdesperowany.
Żadnej odpowiedzi.
— Zwróciłem mianowicie uwagę, że pan wcale nie czyta, nie przewraca stronic.
Była to mowa wyraźna, ale i ona nie wywarła żadnego wrażenia na szaleńcu.
Panna dEspard wchodzi do pokoju i kłania się z szacunkiem — Dzień dobry, panie rektorze!“(12)


bajki audio |świąteczne |Psychoterapia Szczecin