koniecpol |SEM |Spedycja morska
tanio.wydarzeniadlaciebie.info

„Nastała chwila napiętego milczenia. Do tej pory nie poruszali nigdy tematu małżeństwa.
— Jednej tylko rzeczy żal mi w tej historii z Krystyną — rzekła Margot. — Tych dwóch lat twojej miłości.
W końcu pojął, że nic nie złamie jej wielkiego uczucia.
— Gdy byłem młodszy — powiedział kiedyś — sądziłem, że wszystko zależy od przypadku, od drobnych spraw i nieporozumień. Teraz, w wieku dojzalym, widzę, że poza wszystkim tai się głęboki tens. Nieszczęściem wielu ludzi jest to, że długo muszą błąkać się i szukać w ciemności, nim ujrzą światło.
— Tak samo było ze mną, nim ciebie znalazłam! Doszli do niskich drzwi chaty któregoś z tkaczy. Vincent serdecznie uścisnął jej rękę. W uśmiechu Margot jaśniało tak tkliwe oddanie, że pytał się w duchu, czemu los przez tak długie lata odmawiał mu miłości. Weszli do krytej strzechą chaty.
Lato przeszło w jesień, dni stały się krótsze. Nad krosnami wisiała lampa, rozpięty był na nich kawał czerwonego sukna. Tkacz i jego żona wygładzali nici. Ich mroczne, pochylone postacie rysowały się wyraziście pod światło, odbijały od jaskrawej tkaniny, olbrzymie cienie pełgały po krosnach. Margot i Vincent zamienili porozumiewawcze spojrzenie Vincent otworzył jej oczy na piękno utajone w rzeczach i miejscach zwanych brzydkimi.“(6)


Sok Noni |Tusze do drukarek |1% podatku