„Kemper pracuje od wielu lat u profesora Cavy w charakterze laboranta. Pod jego skromną powierzchownością ukrywa się nieprzeciętny rozum. Interesują mnie bardzo stosunki pomiędzy profesorem a Kemperem. Cavy jest dla niego uprzejmy, okazuje mu szacunek, lecz w jego oczach widzę niekiedy starannie ukrywany uśmieszek, bałbym się powiedzieć — złośliwość. Ale może tak mi się tylko zdaje... Kemper jest z profesorem bardzo powściągliwy. Dokładnie, bez szemrania wykonuje jego polecenia. Zbędnych pytań nie zadaje. Coś między nimi musiało zajść! Za każdym razem, gdy bywam u moich nowych przyjaciół, widzę, że chcą o czymś ze mną pomówić i... nie decydują się.
Wczoraj siedzieliśmy z Kemperem po wieczornej herbacie w ich małym, miłym pokoju jadalnym i milcząc paliliśmy cygara.
—Proszę mi powiedzieć, mister Knight, czy długo zamierza pan pracować u profesora
—Mam pięcioletni kontrakt.
— Taak — wycedził w zamyśleniu Kemper i zaciągnął się dymem.
— Proszę pana! — nie wytrzymałem. — W pańskim pytaniu coś się kryje! Pan czegoś nie dopowiada! Oczywiście, pan nie ma podstaw, by mi ufać...
— Ech, nie o to chodzi... Gdybym panu nie ufał, nigdy nie poruszyłbym tego tematu.
— O cóż w takim razie chodzi Czyżby o profesora Do tej pory nie potrafiłem go rozgryźć. Pan zna go dawno“(8)
książka czytana |pozycjonowanie |Spedycja morska