„— Ci przeklęci dragoni! — zaklął Billot. — Wszędzie ich pełno.
— Drogi panie Billot — odezwał się Pitou — zdaje się, ze jesteśmy osaczeni!
— Nie ma obawy! To nie tak łatwo osaczyć pięć czy sześć tysięcy ludzi, a tylu nas tu jest co najmniej...
Dragoni co prawda posuwali się stępa wzdłuż bulwaru, byli jednak coraz bliżej.
— Pozostaje nam ulica Royale — powiedział Billot. — Chodźmy tędy.
Pitou szedł za nim jak cień, ale łańcuch żołnierzy zamykał ulicę u wylotu PorteSaintHonore.
— Ha — przyznał Billot — zdaje się, że miałeś słuszność, mój drogi.
— Zapewne! — potwierdził Pitou.
Ton, którym zostało wypowiedziane to jedno słowo, wyraźnie dawał do zrozumienia, że Pitou szczerze żałował tego, że się nie omylił.
Podniecenie, jakie zapanowało, i okrzyki, jakie padały zewsząd, również wyraźnie świadczyły o tym, że tłum, podobnie jak Pitou, dokładnie zdawał sobie sprawę z sytuacji, w której się znalazł.
Oto bowiem, xo się stało dzięki zręcznym manewrom oddziałów księcia de Lambesc udało się odciąć most Ludwi
ka XV od bulwaru nad Sekwaną, Pól Elizejskich oraz ulicy Royale i Feuillans. W ten sposób zarówno buntownicy, jak gapie, w ogólnej liczbie około pięciu lub sześciu tysięcy, zostali zamknięci w ogromnym żelaznym pierścieniu, którego jedną część stanowił trudny do przebycia mur, otaczający ogród Tuileries, a drugą — niemożliwe do sforsowania sztachety dokoła PontTournant. #“(10)
<<<< - A to po co - zapytał Karol- Żeby
| Wisło moja Wisło >>>>
suplementy |przeprowadzki warszawa żoliborz |Karta kredytowa